W trakcie trwania rządowego programu na Opolszczyźnie powstało 57 Orlików. 3 z nich czekają na oficjalne otwarcie.(Fot: archiwum)
Brzeg (2 obiekty), Byczyna, Chrząstowice, Cisek, Dąbrowa, Dobrodzień, Dobrzeń Wielki , Głogówek (+ biały orlik), Głubczyce (+ biały orlik), Głuchołazy (+ biały orlik) ,Gogolin, Gorzów Śląski, Grodków, Izbicko, Jemielnica, Kędzierzyn – Koźle (3 obiekty, w tym 2 białe orliki), Kietrz, Kluczbork, Komprachcice, Krapkowice, Lasowice Wielkie, Lewin Brzeski, Lubsza, Łambinowice, Łubniany, Namysłów (+biały orlik), Niemodlin, Nysa, Olesno, Olszanka, Opole (2 obiekty), Otmuchów, Ozimek (+ biały orlik), Paczków, Pokój, Polska Cerekiew, Popielów, Praszka, Prószków, Prudnik (2 obiekty), Reńska Wieś, Rudniki (+ biały orlik), Skarbimierz, Strzelce Opolskie (2 obiekty, w tym 1 biały orlik), Strzeleczki, Świerczów, Tarnów Opolski, Tułowice, Wołczyn i Zawadzkie (2 obiekty) – to lista gmin, które mogą pochwalić się kompleksami boisk typu Orlik. W Kędzierzynie – Koźlu, Praszce i Prudniku trwa jeszcze oczekiwanie na otwarcie zrealizowanych już inwestycji.
W ciągu 5 lat z budżetu województwa opolskiego na dofinansowania Orlików wydano kwotę 15 milionów 259 tysięcy złotych. 25 milionów wyniosło całkowite dofinansowanie ze strony Ministerstwa Sportu i Turystyki. Pozostałą część kosztów budowy Orlików pokrywały gminy (budowa 1 obiektu na Opolszczyźnie to średnio niecały milion złotych). - Z badań którymi dysponujemy wynika, że Opolszczyzna jest jednym z województw gdzie obłożenie na Orlikach jest bardzo duże. Jednocześnie region plasuje się w czołówce tych, gdzie spory procent gmin nie zdecydowało się budować kompleksów – mówiła Joanna Mucha, minister sportu i turystyki podczas swojej wizyty w Opolu. - Dokładnie 31 procent gmin z województwa Opolskiego nie wzięło udziału w programie. To 22 gminy – podkreślała Mucha.
Obłożenie Orlików na Opolszczyźnie dla nikogo nie jest zaskoczeniem. - Sprawa wolnych terminów w okresach wiosennym, letnim i jesiennym jest praktycznie przesądzona i to zawsze z dużym wyprzedzeniem. W mieście formują się grupy, które regularnie, tydzień w tydzień, zaklepują terminy do gry i bardzo ich pilnują – mówi Sławomir Kożuszko, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. - Nieco mniejsze obłożenie ma miejsce zimą, ale nawet przy kilku stopniach na minusie zdarzyło mi się spotkać grających w piłkę nożną na Orlikach – podkreśla Kożuszko.
Mr.WaR: Napisał postów [5056], status [VIP]
Mamy orliki ale kto się tam zajmuje dziećmi, młodzieżą? Nikt. Przydałby się jeszcze ktoś kto pomoże w rozwijaniu pasji by rozpocząć poszukiwania talentów, czy pomóc w szkoleniu tych talentów. Jest już podłoże do tego teraz trzeba tylko wykorzystać to. Czy na to też są przewidziane pieniądze?